środa, 31 grudnia 2014

"when something truly weird happens, it feels like it’s happening to someone else. it’s been an odd year...”

Przeczytałam dziesiątki fotograficznych podsumowań roku. Zawsze robiłam to z zazdrością. Zmuszało mnie to do spojrzenia wstecz na moje poczynania w danym roku i okazywało się,że nie zrobiłam nic nadzwyczajnego, co w jakikolwiek sposób popchnęło mnie do przodu z aparatem. Dlatego też nigdy nie miałam potrzeby podsumowywać którykolwiek rok z perspektywy fotografii. 
Na szczęście w tym roku to się zmieniło...

2014 rok. Zdecydowanie jeden z lepszych. Pod względem zdjęć zdecydowanie najlepszy. Zaczęłam uczyć się jak między studia i pracę wcisnąć jeszcze to co sprawia mi największą przyjemność. Okazało się, że nie jest to takie trudne. Jeżeli bardzo czegoś chcesz po prostu to zrobisz choćby nie wiem co...
Pomysł zdjęć koncertowych wpadł mi do głowy nieprzypadkowo w listopadzie poprzedniego roku. Do tego,żeby spróbować w tym swoich sił dojrzałam w styczniu. Niestety nie udało mi się dostać wówczas na koncert Bokki w krakowskiej Fabryce. Okazało się,że nie tak łatwo jest się wbić na koncert z aparatem ot tak z ulicy. Na koncert poszłam tylko jako słuchacz i udało mi się zrobić kilka zdjęć telefonem, na których nawet nie za bardzo widać zespół. Taaaa..."Dobry" początek to podstawa...;)



BOKKA

W marcu dostaję pozwolenie na wejście z aparatem na koncert Dawida Podsiadło w klubie Forty Kleparz. Sam fakt, że mogłam go usłyszeć na żywo był niesamowity,a nie mówiąc już o tym, żeby mieć go przed obiektywem. Tuż przed głównym koncertem gra support, którego szczerze mówiąc nie znałam - Teddy Jr. Przepchałam się pod samą scenę i obok innych fotografów zaczęłam robić swoje. Okazało się, ze kochany helios jak zwykle nie zawiódł i w porównaniu do tego jak bardzo stresowałam się pierwszymi efektami koncertówek w moim wykonaniu wyszło całkiem ok...Nawet zdjęcia Podsiadło, które robiłam trzęsącymi się rękami.



TEDDY JR


DAWID PODSIADŁO


Kilka dni później okazuje się,że efekty spodobały się też samym zainteresowanym :)



Kolejny koncert, na który wchodzę z aparatem (tez w marcu) to XXANAXX   w klubie Prozak. Mega słabe światło. To przede wszystkim pamiętam z tego wieczoru no i oczywiście to, jak niesamowity okazał się na żywo ten duet. 



XXANAXX

W czerwcu niestety nie udaje mi się dostać z aparatem na koncert The And podczas Festiwalu Off Plus Camera, dlatego znowu próbuję sił  z telefonem...


THE AND

Potem zaliczam "mały" przestój. Kluby raczej nie są zainteresowane pytaniem: czy można robić zdjęcia na koncercie, nie mając akredytacji. Natomiast tą dostają jedynie przedstawiciele mediów, które w jakikolwiek sposób wypromują wydarzenie. W ciągu tych kilku miesięcy przerwy od zdjęć koncertowych nauczyłam się, że nie ma nic za darmo. Zdecydowanie. 

W międzyczasie w wakacje robię pierwszy w swoim życiu plener ślubny mojej siostrze. Pomimo tego,że długo trzeba było mnie namawiać to nie żałuję, ze w końcu uległam. Niesamowite 2 dni w górach, podczas których uświadamiam sobie, że tego typu fotografia to całkiem fajna sprawa! 



Do zdjęć koncertowych wracam w październiku. Tym razem zamiast pytać, czy mogę wejść z aparatem bez akredytacji, po prostu o nią pytam. W totalnym szoku odczytuje meila z pozytywną odpowiedzią na moją prośbę o akredytację, którą zaargumentowałam  jedynie swoimi zdjęciami z 2 koncertów, na które udało mi się wcześniej dostać. Niesamowite uczucie tym bardziej, że akredytacji udziela mi Fabryka, ten sam klub, do którego nie udało mi się dostać z aparatem na styczniowy koncert Bokki. Ich podejście do mojej osoby zmieniają tylko i wyłącznie moje zdjęcia. wickeeeed!
Ze swoją pierwszą w życiu opaską na ręcę wchodzę na koncert XXANAXX i The Dumplings. 


XXANAXX




THE DUMPLINGS

Powyższe zdjęcie oddaję kilka dni po koncercie na konkurs Kliszożercy, na którym zdobywa wyróżnienie w kategorii "Teatr cieni" :) 


Chyba nigdy nie zapomnę dnia wystawy z ogłoszeniem wyników. Kilka godzin przed wystawą Fabryka publikuje moje zdjęcia na swoim fanpejdżu,a potem pojawiają się też u The Dumplings i XXANAXX! Mentaaaaaaal!





W październiku udaje mi sie wystawić moje zdjęcia w Galerii Bezdomnej w Forum Przestrzenie. Dowiedziałam się o tym na kilka dni przed samym wydarzeniem i od razu wywołałam zdjęcia. Mega fajne przedsięwzięcie, w którym niestety nie dałam rady wziąć udziału w czerwcu w Bochni. Dlatego też kiedy zobaczyłam, ze będzie też w Forum ani chwili się nie zastanawiałam :)


Właściwie dzień później udaje mi się dostać akredytację na koncert Fair Weather Friends też w Forum Przestrzenie. Niesamowity koncert, który mogę fotografować też zza sceny!
Mega fajne uczucie, kiedy jakieś 2 miesiące później nie wiem jak,ale zespół trafił na mojego blogspota i wyróżnił wpisy z ich zdjęciami :) a ostatnio wykorzystując moje umiejętności stalkerskie odkryłam kolejne miejsce, gdzie pojawiły się moje zdjęcia.






W listopadzie po raz kolejny dostaję wsparcie od Fabryki i wchodzę za barierki na koncercie Kari i Philipa Brackena. Obaj artyści zrobili niesamowite wrażenie. Moje uwielbienie do Kari nie zmalało, pomimo tego, ze przez cały koncert prosiła o przygaszenie świateł...

Bezpośredni odnośnik do obrazka

KARI

Bezpośredni odnośnik do obrazka

PHILIP BRACKEN

Pod koniec listopada fotografuje już ostatni w tym roku koncert: Jógi i (po raz kolejny) Teddy Jr, na który dostaję się z pomocą mega sympatycznego Teddy'ego :)


JÓGA



TEDDY JR

Moje zdjęcie ląduje tym razem na fanpejdżu przeuroczych chłopaków z Jógi!


Jestem mega szczęściarą, ze mogłam to wszystko przeżyć. To wszystko, co tutaj opisałam nie jest w stanie przekazać chociażby połowy emocji, które temu towarzyszyły. Rok temu nigdy bym nie przypuszczała,że w ogóle wejdę na jakiś koncert za barierkę z aparatem. Ale udało się. Jakimś cudem się udało...To takie ridiculous. Najpierw cieszysz się, kiedy dowiadujesz się, ze ten zespół zagra w pobliżu. Potem dostajesz akredytację. Podczas koncertu stoisz za barierką i Twoim jedynym problemem jest to,że nie potrafisz podzielić uwagi na słuchanie i robienie zdjęć. A na końcu okazuje się, że spośród kilku fotografów, z którymi spotkałaś się pod sceną to właśnie Twoje pojawiają się na oficjalnym profilu zespołu. Najlepsze uczucie ever! Wtedy po prostu wiesz, ze to jest to. 



Teddy Jr, Dawid Podsiadło, XXANAXX, The Dumplings, Kari, Philip Bracken, Fair Weather Friends, Jóga. To był zaszczyt móc Was jednocześnie słuchać i mieć przed obiektywem!



"You didn’t have to change who you were to become who you are now. All it was about, was just discovered the place where you belong. And then just stay there..."


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz